piątek, 30 stycznia 2009
Espania
Siedzimy przed arsenalem w pieknej krainie -cartaginie. Wokol palmy,na horyzoncie morze. Jak narazie wszystko uklada sie az za dobrze. Jutro wyruszamy do almerii. Napiszemy wiecej jak uzyskamy dostep do stalego lacza. Teraz pora szukac dobrego miejsca do spania i wylotowki. Adios!
poniedziałek, 26 stycznia 2009
3, 2, 1...
jest już druga, może później. ze sterty rzeczy jakie znalazły się na podłodze trzeba było wybrać te najważniejsze, które stworzą nasz wyprawowy ekwipunek. złośliwość rzeczy martwych, jak zwykle spowodowała, że wszystko, co wydawało się potrzebne, nijak nie dało sie upchnąć do plecaków. i tak rano 1\3 wyrzucimy...
teraz pora spać, za kilka godzin ruszamy w rejs.
teraz pora spać, za kilka godzin ruszamy w rejs.
sobota, 24 stycznia 2009
o co wogóle kaman?
dlaczego maroko? bo to najbliższy kraj afrykański, do którego możemy dostać się (pomijając cieśninę gibraltarską) drogą lądową - czyli na stopa. dlaczego właśnie tak? najtaniej, najciekawiej, najbardziej kształcąco. kto jedzie? asiek&kubex. skąd wogóle ten pomysł? brak pracy, brak mieszkania, brak zobowiązań, deficyt słońca na naszej szerokości geograficznej (2 pierwsze motywy dotyczą tylko mnie). dlaczego pomysł wchodzi w fazę realizacji? bo padł na podatny grunt -nie długo musiałam czekać na odpowiedź kubexa: "dla mnie bomba! kiedy jedziemy?"
i tak to się właśnie zaczęło...
i tak to się właśnie zaczęło...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
