w szpitalu dorobiłam się drugiej dziury w nodze, coby było symetrycznie. we wtorek wypuścili mnie na wolność - teraz muszę sobie z nią jakoś radzić. kubex jest lekarstwem na prawie całe zło.
teraz pozostaje czekać, aż wszystko się zrośnie i znów podążę tam, gdzie niebo styka się z ziemią, a własny cień pada na, rozwieszony pod stopami, pułap chmur.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz